Zabierałem się za popełnienie tego wpisu od bardzo dawna. Być może będzie to najważniejszy wpis w moim życiu. Wpis, który mam nadzieje, pomoże chociaż jednej duszy w procesie transformacji. Biorę pod uwagę, że będę to ja sam.

Zmieniające się przekonania: Odkrywanie głębszych wymiarów świadomości

Coraz częściej udaje mi się dotykać wymiaru w którym czas, zmartwienia, jak i aspiracje przestają mieć znaczenie. Jest to wymiar niczym niezmąconego spokoju. Ciężko, to wyjaśnić słowami, bo osiąganie nawet kilkosekundowych przejawów czystej świadomości, jest czymś czego słowami nie da się opisać. Może nawet niestosowne jest opisywanie tego słowami. Ezoterycy, których trochę słusznie lub nie słusznie nazywam New Ageowcami, nazywają to piątym wymiarem, buddyści bodajże, zen, inne szkoły bliskowschodnich nauk duchowych Yogą. Nie ma to jednak większego znaczenia.  

Nazwy to po prostu, klasyfikacje, etykiety, a sekretem jest spoglądanie na wszystko, co nas otacza, bez oceny, z dziecięcym zainteresowaniem. Oczywiście, to nie takie proste. Wydaje mi się, że nawet jeszcze dla większej części ludzi, niemożliwe, albo tak egzotyczne zjawisko, że nawet jeżeli kilka razy w życiu doświadczyli podobnej błogości, to było to krótkie i zaraz zginęło w lesie podświadomych programów działających w tle. Za sprawą jednak zmieniających się przekonań, jednostka ludzka, albo właściwie w jednostce ludzkiej, może przejawiać się natura życia.  

Wrócę jednak na ziemię, jak i do tematu przewodniego, niniejszego artykułu. Miało być o przekonaniach, a zacząłem się rozwodzić o jakichś wymiarach, zenach i innych tego typu dziwactwach. Ten wstęp miał uzmysłowić, drogi czytelniku, że wchodząc na drogę rozwoju, i świadomej pracy z przekonaniami prędzej czy później, dotkniesz tego tematu, czego z całego serca Ci życzę.

Przekonania w teorii: Kluczowy wpływ na nasze życie i decyzje

Co to jest tak naprawdę przekonanie?

Nie podam Ci tutaj, definicji, ponieważ, wikipedie lub opis innego autora, możesz ograć wpisując w wyszukiwarkę odpowiednie zapytanie. Ja jednak swoim głosem opowiem Ci jak rozumiem zagadnienie. Przekonanie, albo zestaw przekonań to jest wgrany w podświadomość program, rzutujący na wyświetlany przez Twoje oczy, obraz „rzeczywistości. Przekonania, to między innymi filtry postrzegania, rozumienia świta, nawyki, które odpalają się, w związku, z jakimś „zewnętrznym” zapalnikiem. To wszystko dzieje się w Tobie, często poza Twoją świadomością. Tak samo jak oddychasz, bije Twoje serce, tak samo przekonania determinują Twoje życie. Im szybciej zrozumiesz i dostrzeżesz, że nie wszystkie są dla Ciebie dobre, tym lepiej.

Przekonania, kształtują się, jak mówią „amerykańscy naukowcy”, w wieku dziecięcym. Istnieje wielce duże prawdopodobieństwo, że mają rację. Jako dzieci chłoniemy, zachowania naszych rodziców, nauczycieli, lub poprzez doświadczanie „życia” programujemy się pod kątem wydarzeń, albo tego co słyszymy. Niektóre programy są dla nas w porządku, wiedza, że jeżeli włożymy rękę do gotującej się wody, zaburzy stan naszego bezpieczeństwa i zdrowia jest jak najbardziej potrzebna i może nam oszczędzić bólu i kłopotów. Przekonania są jednak też takie, które nam nie służą.

Wpływ przekonań na pewność siebie

Podam przykład na podstawie mojego osobistego doświadczenia. Przykład ten jest mocno osobisty, a zarazem najbardziej wyraźnie oddaje naturę rzeczy. Około trzydziestu lat temu, zakiełkowało w moim umyśle, a zatem i w ciele, poczucie braku pewności siebie, co rozlało się na kilka różnych dziedzin życiowych. O tym jednak później.

Brak pewności objawiał się (na szczęście lekkim) lękiem społecznym, trudnościami w nawiązywaniu relacji (w tym z płcią przeciwną), i okrutnym  lękiem, stresem przed wystąpieniami publicznymi, nawet problemy miałem z opowiedzeniem kawału w większej grupie niż najbliższa dwójka przyjaciół. Genezą tego stanu było kilka aspektów, które zrozumiałem, ale pewnie zostały również nieuświadomione. W końcu trudno pamiętać wszystko, co przytrafiło nam się w wieku dziecięcym.  Spokojnie, nieuświadomione przekonania, też da się transformować.

Pierwszym czynnikiem, który wpłynął na moje poczucie braku pewności siebie, było kilka zdarzeń w szkole podstawowej, jedno z nich opowiada o grupie starszych kolegów, którzy zaczęli mnie prześladować bez żadnego powodu. To incydentalne wydarzenie wywołało we mnie strach o własne życie i pozostawiło ślad na moim psychologicznym dysku twardym. Sytuacja, gdy kilka osób wyższych ode mnie zaczęło mnie popychać i mówić dziwne rzeczy, nie dając mi możliwości wyjścia z tego nieprzyjemnego kręgu, spowodowała obawy dotyczące mojej przyszłości.

Kolejnym uświadomionym aspektem zaniżonej samooceny była, krytyka nauczycieli, w momencie nieprzygotowania, do lekcji. Nie umiałem, opowiedzieć na zadane pytanie. Poczułem wtedy wstyd, gorąco w ciele i na twarzy, zapadnięcie klatki piersiowej, itp. Komentarz nauczyciela, śmiechem rówieśników. Bam! Efekt zaburzonego poczucia pewności gwarantowany.

Pierwszy przykład jak mniemam rzutował, na moją relację z otoczeniem, na budowanie przyjaźni, koleżeństwa itd.

Drugi przykład dotyczył umiejętności niezbędnych w dalszej edukacji i późniejszej pracy. Przez większość mojego życia dziecięcego, młodzieżowego i studenckiego miałem trudności z wystąpieniami publicznymi przed klasą czy grupą na studiach. Nawet opowiedzenie kawału na forum sprawiało mi problemy. Paraliżował mnie strach, który objawiał się fizycznymi objawami, takimi jak duszność i przyspieszone bicie serca.

Transformacja przekonań: Budowanie pewności siebie i obojętności na opinie innych

Jednak teraz wiem, że można to przepracować, naprawić i przestać się tym martwić. Jest to proces, który często wymaga energii, ale istnieje wiele metod pracy z przekonaniami i traumami, które mogą przynieść świetne rezultaty. To, jak mnie postrzegasz, czy masz mnie za osobę pewną siebie czy nie, nie jest dla mnie najważniejsze. Kluczowe jest to, jak ja sam się czuję i co myślę o sobie. Chciałbym zbudować solidne poczucie własnej wartości.

Według mnie, poczucie obojętności wobec tego, co inni myślą i mówią o mnie, jest przykładem silnej pewności siebie. Jest to przekonanie, które teraz mi dobrze służy. Będę nadal rozwijał to przekonanie i budował solidne fundamenty pod tą postawę. Praca nad przekonaniami dotyczącymi pewności siebie może być stosowana również w innych dziedzinach życia. Nie trzeba trzymać się sztywno przedstawionych ćwiczeń, można eksperymentować i dostosowywać je do własnych potrzeb.

Elastyczność umysłu: Zmiana przekonań i rozwój przez całe życie

Ważne jest, aby najpierw uświadomić sobie i ugruntować fundamentalne przekonanie o elastyczności umysłu. W przeszłości uważano, że umysł rozwija się do pewnego wieku i z tym, czym nasączony jest w młodości, tak będzie funkcjonować jako dorosły. Na szczęście jest to bzdura, a możliwość dokonywania metamorfoz i zmian jest dostępna dla każdego. Nie warto poddawać się ograniczającym przekonaniom i programom, które utrudniają rozwój i przemiany.

Dzisiaj, na szczęście już naukowy świat udowadnia, że połączenia neuronalne budują nowe sieci nawet, w późnym dorosłym wieku (żeby nie powiedzieć starczym), w procesie nauki nowych umiejętności. Być może, proces wzrastania owych połączeń nie będzie tak ekspansywny, jak w wieku dziecięcego rozwoju, ale spokojnie, po 30, 40, 50, a nawet później można nauczyć się efektywnie języka obcego, gry na instrumencie, programowania, czy innych umiejętności. Zgodzisz się ze mną?

Jeżeli nie to obojętnie, jeśli tak to tylko możemy się cieszyć i przejść wspólnie do dalszej części artykułu, nie obawiając się, że na wspomnianą zmianę nie jest za późno.

Wyobraź sobie, że za połową 35 lat, podjąłem decyzję o diametralnej zmianie życia, co miało również związek z silnie zakorzenionym poczuciem własnej wartości i pewności siebie. O tym jednak kiedy indziej.

Softwarowy umysł: Programowanie przekonań a pewność siebie

Wracając do głównego wątku, gdy mamy za sobą ugruntowanie sprawczości i wzięliśmy odpowiedzialność, za co nas spotyka, czas na pogrzebanie w naszym softwarze. Innymi słowy w umyśle. Niestety bez przybliżeń teoretycznych, nie sposób przejść dalej. Można by powiedzieć, upraszczając oczywiście, że umysł to nasz osobisty komputer.

Zarządza procesami, które mają za cel biologiczne przeżycie, dzięki niemu, mamy dostęp do samoświadomości, itd. Pomijając, że coraz głośniej naukowcy snują rozważania dotyczące, czy „życie” nie jest formą symulacji, stąpając twardo po ziemi, stwierdzimy, że życie jest tylko biologiczne, a natura zapożyczyła mechanizmy cyfrowe, do zarządzania procesami zachodzącymi w ciele, w tym umyśle. Albo, zaraz, technologia, procesy cyfrowe zapożyczyła od natury.

Jakkolwiek by nie było, faktem jest, że w podświadomym umyśle gnieżdżą się, przekonania, lub zestawy przekonań, które, na potrzeby tego artykułu wymiennie nazywać będę programami. W pierwszej części starałem się opisać mechanizm powstania blokującego pewność siebie przekonania, czyli brak najbliższego wzorca męskiego, w procesie mojego dorastania. Sytuacje ze szkoły podstawowej w postaci krytykującego mnie nauczyciela, czy krzywdzącego zachowania rówieśników, nieco starszych kolegów, również znacząco wpłynęły na powstanie problemu w relacjach i przede wszystkim z ogromnym stresem związanym z wystąpieniami na forum.

Zmieniając programy: Odkrycie NLP jako narzędzia w walce z lękiem scenicznym

Na warsztat wrzucę, najbliższy mi przykład dotyczący właśnie zmian programów związanych ze wspomnianymi wystąpieniami publicznymi. Jak możesz się domyślać, towarzyszące mi w liceum i na studiach poczucie lęku, graniczącego z poczuciem utraty życia, w momencie gdy musiałem zaprezentować siebie lub temat zajęć, powodowało dalsze problemy i pogłębienie się problemu.

W pewnym momencie dorosłem do tego, że trzeba coś z tym problemem w końcu zrobić. Pamiętam, że pomocy szukałem w Internecie. I udało się. Trafiłem na tematykę NLP (Neuro Lingwistyczne Programowanie). Jak się okazało temat, mocno mnie zainspirował i chłonąłem dużo dostępnej wiedzy z Internetu. Jeżeli pamięć mnie nie myli, to nawet przeczytałem jakieś książki z tym związane. Interesowałem się w tamtym czasie również psychologią, i zjawiskami niewyjaśnionymi, co spowodowało, że byłem otwarty na tematy z pogranicza szamańskiej psychologii. Jak się dzisiaj okazało wyszło mi to na dobre.

Dzisiaj również wiadomo, że nie był to tylko wymysł szamanów odklejonych od rzeczywistości, a NLP, jest działem psychologii, badanym przez „naukowców”. Wniosek z tego taki, że za pomocą „grzebania w swojej głowie”, pracy z wyobrażeniami, przerabianiem podczas stanów relaksacji scen odniesionego sukcesu podczas omawianej prelekcji, udało mi się zmniejszyć stan lęku, do poziomu, mocy przejścia do następnego kroku.

Następnym krokiem oczywiście było, zaprezentowanie się na forum. Pamiętam jak dzisiaj, że podczas stanu relaksacji przypominałem sobie i wzbudzałem uczucia pewności siebie, które za pomocą gestu (kotwicy), odpalałem sobie, w sytuacji, która tego wymagała. Może wydać Ci się to śmieszne, niedorzeczne, ale to działa na mnie i masę innych ludzi.

Osobisty przełom: Od lęku do pewności siebie w prezentacjach

Tak też proces się rozwijał. Pamiętam, jak nastąpił przełom w moim w procesie naprawy i doskonalenia umiejętności prezentacji. Byłem wtedy na dość wymagającym kursie instruktorów ratownictwa wodnego. Był to w tamtym czasie naprawdę prestiżowy kurs, dający uprawnienie, które było w mojej ówczesnej niszy, świadectwem specjalisty.

Co prawda miałem za sobą już kilka pogadanek dla kursantów (młodszych ratowników), które prowadziłem pod okiem świetnych doświadczonych instruktorów, ale prawdziwy sprawdzian miał dopiero nastąpić. Na szkoleniu miałem wygłosić prelekcję dla innych uczestników szkolenia, oraz dla komisji egzaminacyjnej w postaci trzech zasłużonych instruktorów jedynej i właściwej wtedy organizacji ratowniczej. Miałem prosty temat, ale i tak był to dla mnie stres z pogranicza lęku przed śmiercią. Jak się domyślasz, nauczyłem się tematu, przygotowałem materiały i dzień wcześniej „zakotwiczyłem” się na pewność siebie.

Przyszedł ten czas, że stanąłem przed grupą około 20 osób, rozdygotany, zestresowany, serce miałem w gardle. Pustka. Odpaliłem kotwicę, łapiąc się silnie za nadgarstek lewej ręki i ni stąd, ni z owąd, pierwsze sowa popłynęły przez gardło, jakby cedzone przez kluchę. Na szczęście byli tam sami życzliwi ludzie, którzy, nie dali po sobie poznać, że widzą jak jestem zestresowany. Temat miałem opanowany, stąd minuta po minucie byłem coraz bardziej swobody, żeby po około 20 minutach prelekcji dostać brawa i zaliczenie.

Mógłbym stwierdzić, że tamten moment był przełomowy. Później miałem okazję prowadzić liczne szkolenia z ratownictwa wodnego, wystąpić przed kamerą, itd. Dalej jest to stres, ale nie paraliżujący. Jeżeli znam dobrze temat, który mam zaprezentować, to początkowemu stresowi ustępuje, satysfakcja i zadowolenie.

Możesz teraz zauważyć, że proces zmiany przekonania związanego z brakiem pewności siebie trwał u mnie kilka lat i obejmował ćwiczenia z podświadomością i ekspozycję na sytuację stresową.

Proces zmiany przekonań: Od uświadomienia do sukcesu

Cały proces zmiany przekonań można sklasyfikować w kilku podpunktach:

  1. Uświadomienie sobie niepożądanego, ograniczającego przekonania;
  2. Otwartość na zmianę. Chęć zmiany dająca motywację do działania, poszukiwania wiedzy;
  3. Praktykowanie ustalonej strategii, powtarzanie ćwiczeń, medytacji, metod programowania;
  4. Próbowanie swoich sił w realnych sytuacjach;
  5. Sukces!

Taki uproszczony model można zastosować do większości sytuacji, metodyka i zakres technik może być nieco inna ale założenie zawsze ostaje to samo.

Game changer: Technika przepuszczania emocji – klucz do transformacji przekonań

Dodam do tego w mojej ocenie prawdziwy game changer, na który natknąłem się na długo po naprawieniu się w przestrzeni pewności siebie, a uważam, że ów technologia, mogłaby znacząco przyśpieszyć cały proces. Technika zaczerpnięta z warsztatu Joe Dispenzy, która w dużym skrócie polega na przepuszczeniu emocji przez swoje ciało. Metoda polega na tym, żeby przypomnieć sobie sytuację albo jeszcze lepiej, emocję, która towarzyszy ograniczającemu przekonaniu, poczuć ją w ciele. Dać sobie przyzwolenie na poczucie tego stanu, czy to lęku, smutku, żalu, złości, jakkolwiek emocja by się nie nazywała, zagłębić się w nią bez oceny. Ilekroć to zrobisz, tylekroć to uczucie będzie słabsze. Nie udało mi się ograniczających przekonań zneutralizować całkowicie, ale, działają na pewno słabiej niż wcześniej.

Budowanie pewności siebie poprzez ćwiczenia fizyczne: Siła nóg i postawa ciała jako klucz do pewności siebie

W przedmiocie pewności siebie wielce pomocnym elementem budowania wspierającego przekonania na ten temat są ćwiczenia fizyczne. Oczywiste jest przecież, że osoba, która czuje się silna i zdrowa, do tego dobrze wygląda, będzie czuła się pewnie. Wyobraź sobie, że pójdę krok dalej i opowiem Ci o ćwiczeniach na pewność siebie z pogranicza normalnej, a szamańskiej psychologii.

Ćwicząc nogi, wzmacniając nogi, robiąc przysiady, wykroki, itd… budujesz pewność siebie. Z logiczno — psychologicznego punktu widzenia uzasadnienie jest proste. Mianowicie, im masz silniejsze nogi, tym mocniej stąpasz po ziemi, trudniej Cię wywrócić, rozumiesz?

Postawa ciała, wyprostowana sylwetka, to kolejny czynnik wpływający na pewność siebie. Jak widzisz, można wymieniać więcej, zagadnienie jest wielowymiarowe.  Za przykład posłużyła mi zmiana przekonania o samym sobie dotycząca przemówień publicznych i pewności siebie. Jednak podobną strategię, można opracować w modelu pięciu, no powiedzmy sześciu punktów, uwzględniając technikę Joe Dispenza, dostosować cały proces do tego nad czym mamy życzenie pracować.

Podsumowanie

Pamiętaj jednak, że każda sytuacja jest inna, ja poradziłem sobie sam, ale pomocna może okazać się terapia, wizyta u psychologa, trenera NLP lub mentora kariery, kończąc na wsparciu duchowym. Wierzę, że nikt lepiej nie odpowie na to pytanie, niż Ty sam. W następnych artykułach opiszę krok po kroku ćwiczenia NLP, które wykonywałem podczas procesu transformacji. Zdaję sobie sprawę, że w przypadku budowania nowych przekonań finansowych, zdrowotnych, zastosowane opisanego ogólnie schematu będzie takie same, ale metody mogą być nieco inne. Planuję pod lupę wziąć inne kluczowe aspekty, życia, ale to wszystko innym razem.

Tym czasem, życzę Ci samych pozytywnych zmian i pięknych metamorfoz.

Podobne wpisy